Obserwatorzy

niedziela, 15 października 2017

Trzy nowe ptaki w ogrodzie

Dwa tygodnie temu wypatrzyłam w swoim ogrodzie trzy nowe ptaki. Pierwszy to dzięcioł zielony. Moim marzeniem było zobaczyć tego dzięcioła na żywo. Dzięcioł zielony odwiedził mój ogród w godzinach porannych. Widziałam jak na śniadanie konsumował robaki wydziobywane w trawie...Mam nadzieję że mój piękny gość powtórzy wizytę bo robaków u mnie nie brakuje...
Kolejny nowy ptak to szczygieł. Wcześniej widywałam szczygiełki tylko z oddali. Tym razem ten piękny ptak zbliżył się do mojego domu na tyle aby udało się kliknąć kilka fotek. Po któtkiej sesji zdjęciowej szczygieł przeniósł sie w okolice oczka wodnego...
Trzeci nowy ptak odwiedzający mój ogród to malutki piecuszek. Trudno było wypatrzyć piecuszka bo jest naprawdę malutki i jednocześnie nieufny, zwinny i szybki. Zobaczyłam piecuszka gdy przysiadł na krzewie budleji i tuji. Myślę że piecuszek zrobił sobie przystanek w moim ogrodzie przed odlotem w ciepłe kraje...
Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Saturday's Critters
Id Rather Be Birding
Green weekend
My Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday

niedziela, 1 października 2017

Wróbelek na wolności

Kilka tygodni temu pokazałam wróbelka, który wypadł z gniazda i którego udało się uratować. Dzisiaj chcę pokazać jak wróbelek wrócił do swojej ptasiej rodziny. Bardzo zżyliśmy się z wróbelkiem i on też polubił swoją ludzką rodzinę. Niuniuś, bo tak został nazwany, spędził z nami prawie 4 tygodnie. Niuniuś nauczył się reagować na swoje imię, przywoływany trzepotał skrzydełkami i przyfruwał siadając na rękę lub ramię. Rozstanie z Niuniusiem było ogromnym stresem z powodu licznych obaw, czy da sobie radę wolności, czy ptasia rodzina przyjmnie go z powrotem...Nadszedł ten dzień gdy po raz pierwszy wystawiłam Niuniusia z klatką na dwór. Myśłałam że Niuniuś odfrunie i więcej go nie zobaczymy...nie obyło się bez łez...Tymczasem, przez pierwsze dwa dni Niuniuś siedział na klatce i nie był zainteresowany opuszczaniem swojej ludzkiej rodziny....
Wróbelek przenoszony na gałęzie drzew wracał na klatkę...
Klatka była jego domem, tutaj czuł się bezpiecznie i robił sobie drzemki...
Po dwóch dniach Niuniuś odważył się zwiedzić okolicę domu a wieczorem jak zwykle wracał na klatkę. Nie muszę chyba pisać że Niuniuś był przez cały ten czas pilnowany aby nie stało się nic złego....
Postanowiłam wysypać trochę ziarna aby zwabić inne ptaki. Po jakimś czasie pojawiła się ptasia rodzina wróbelka. Niuniuś był wyraźnie ożywiony. Ptaki zaćwierkały do siebie, Niuniuś podreptał za nimi...
Tak właśnie Niunuś dołączył do swojej ptasiej rodziny i wrócił na wolność...
W ostatni weekend sierpnia Niuniuś tylko na chwilę wrócił ale już nie został na nocleg. Czasami pokazuje się w okolicy domu. Poznajemy Niuniusia po szarym puchu na placach...
Kilka dni temu Niuniuś na chwilę wrócił i pokazał że u niego wszystko w porządku....
Historia uratowanego wróbelka zakończyła się szczęśliwie :)

Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:

niedziela, 17 września 2017

Dziwaczek peruwiański - Mirabilis jalapa

W tym roku rozpoczęłam przygodę z bardzo piękną egzotyczną rośliną, dziwaczkiem peruwiańskim. Dziwaczek pochodzi z ciepłego Meksyku, w naszym klimacie uprawiany jest jako roślina jednoroczna. Dziwaczek kwitnie bardzo obficie od lipca do października. W dzień jego kwiaty są zwinięte w charakterystyczą trąbkę a już po południu trąbki rozwijają się tworząc niezwykły spektakl obfitujacy w doznania przyjemne dla oczu i nosa. Prawdziwym atutem tej rośliny są kwiaty, które wydzielają intensywny, piękny, słodki zapach. Na moją kolekcję dziwaczków złożyły się trzy wyraziste kolory: różowy, żółty i biały. Ale słyszałam że może być też w innych kolorach. Zapraszam do obejrzenia moich egzotycznych piękności....
Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do udostępniania zdjęć na blogach:
Floral Friday Fotos
Pink Saturday
Green weekend
Gartengluck
Kukkailottelua
My Sunday photo
Wordless Tuesday
Our World Tuesday